Formularz kontaktowy

 

003. Agnieszka Zyśk

Myślę, że dłuższy wstęp w tym przypadku będzie zbędny, bo Agnieszkę z bloga zyskabloguje.pl w całości odzwierciedlają dwa określenia: ambicja i rozwój.

Wschodzące Gwiazdy: Dlaczego zaczęłaś prowadzić bloga?
Agnieszka Zyśk: Nie wszyscy nowi czytelnicy o tym wiedzą, ale mój blog powstał z zamiłowania do kosmetyków i chęci wyżycia się twórczo poprzez pisanie o tym co lubię. Dopiero z czasem okazało się, że w temacie kosmetyków nie czuję się najlepiej, zaczął mnie wciągać świat samorozwoju i dążenia do marzeń. Zdecydowałam się podążyć za sercem i radykalnie zmienić tematykę. Co prawda zmianę tę opłaciłam ogromnym spadkiem wyświetleń bloga, ale dopiero teraz czuję, że to miejsce jest w pełni 'moje'.

WG: Jaki jest Twój stosunek do blogosfery?
AZ: Nie do końca wiem jak rozumieć pytanie, więc zacznę od wyjaśnienia czym dla mnie jest blogosfera: to ludzie, którzy mają ogromne pokłady kreatywności i tworzą z pasją swoje miejsce w sieci. To piękne, że mogę liczyć na pomoc ludzi z drugiego końca świata. I nie chodzi tylko o projekty online, blogerzy są otwarci na nowe znajomości, są gościnni, rozumieją pasję innych blogerów i są naprawdę niezwykli!

WG: Jak określiłabyś swojego bloga? Do jakiej kategorii należy go przypisać?
AZ: Mój blog trudno przypisać do jakiejkolwiek kategorii, ja nazywam go najczęściej lifestylem rozwojowym.

WG: Jaki masz stosunek do vlogów? Nie myślałaś o tym, żeby uzupełnić swojego bloga swoimi filmami? A może Twoja siła jest w słowie pisanym, nie mówionym? 
AZ: Uwielbiam vlogi. Kiedyś oglądałam je namiętnie, teraz wiecznie mam miesięczne zaległości na bloglovin', więc zerkam tylko na vlogi Aliny z Design Your Life, bo zamieszcza linki na blogu. Niewiele osób wie, ale 4 lata temu wrzuciłam dwa vlogi na moje konto na YT, jednak bardzo przejmowałam się opinią innych i usunęłam je dość szybko, bo bałam się, że ktoś znajomy to zobaczy. Dziś myślę czasami o vlogowaniu i kiedyś z pewnością nagram vlog choć raz - żeby spróbować czegoś nowego, jednak wcześniej muszę się zaopatrzyć w dobry sprzęt i popracować nad umiejętnością wystąpień publicznych.
WG: Na swoim blogu piszesz, że uwielbiasz czytać książki. Potrafiłabyś oszacować ile zdołałaś przeczytać już książek? Jakie powieści lubisz najbardziej?
AZ: Przeczytałam mnóstwo książek w swoim życiu. Wydaje mi się, że spokojnie ponad tysiąc. Jakoś ponad rok temu założyłam konto na lubimyczytac.pl i tam na półce 'przeczytane' mam 318 książek, ale jest to wynik z ostatnich 3-4 lat, a żyję dużo dłużej;)
A książki lubię przeróżne - romansidła, poradniki, książki dla dzieci (jestem pedagogiem), kryminały, fantasty (choć nie jest to mój ulubiony gatunek), a nawet książki naukowe i historyczne. Jak interesuje mnie dany temat przeczytam niemal wszystko:)

WG: Skoro tematyka Twojego bloga zmieniła się po pewnym czasie, to znaczy, że w pewien sposób dorastałaś i poznawałaś swoje pasje. Już wiem, że interesowałaś się kosmetykami, że jesteś miłośniczką czytania i że jesteś osobą lubiącą się rozwijać. Masz jeszcze jakieś zainteresowania?
AZ: Cieszę się, że tak dużo da się wyczytać o mnie między wierszami, to znaczy, że jestem coraz bliżej bycia w zgodzie ze sobą. Oprócz powyższych kwestii uwielbiam też pisać, pisałam w gazetce szkolnej "Gimster" w gimnazjum, obecnie pisze nie tylko bloga i artykuły do "Zmiany", ale również własną książkę.

WG: Myślisz, że lepiej być profesjonalistą w jednej dziedzinie czy mieć wiedzę z wielu dziedzin, ale z każdej "po trochu"? 
AZ: To dość trudne pytanie. Myślę, że fajnie znaleźć złoty środek. Miło jest wiedzieć coś na każdy temat, ale każdy z nas powinien znaleźć strefę, gdzie będzie ekspertem. Jeśli miałabym wybierać albo-albo, na pewno wybrałabym bycie ekspertem. Odkrycie 'swojej' dziedziny jest dość trudne, ja sama nadal do końca nie wiem w czym chce być najlepsza.

WG: Te dwa vlogi, o których wspomniałaś, obejmowały temat kosmetyków i urody? Usunęłaś te filmy również z komputera, czy trzymasz je "na pamiątkę" albo po to, żeby wrócić czasem pamięcią do tamtego czasu?
AZ: Jeden dotyczył urody, a tematyki drugiego niestety nie pamiętam. Miałam jakiś czas temu awarię komputera i straciłam wszystkie pliki, a z przyjemnością obejrzałabym siebie z tamtego czasu.

WG: Zainteresowałaś mnie swoim zawodem. Dlaczego akurat pedagog? Aktualnie jesteś aktywna w tym zawodzie czy zajmujesz się czymś zupełnie innym?
AZ: Aktualnie zaczęłam studia drugiego stopnia w trybie stacjonarnym, więc nie jestem aktywna zawodowo. Jakiś czas pracowałam jako niania, ale to chyba się nie liczy;). Wybór takich, a nie innych studiów pojawił się w mojej głowie przez przypadek, a później zupełnie świadomie zrezygnowałam z moich ówczesnych marzeń o studiowaniu biologii (mimo, iż dostałam się na te studia i nie było żadnych przeciwwskazań żebym je podjęła), co może wydawać się irracjonalne. Mimo to, o dziwo wybór ten okazał się strzałem w dziesiątkę. Nie raz słyszałam od wykładowców: "Pani jest idealna do pracy z dziećmi", praktyki w szkole i przedszkolu sprawiały, że po powrocie do domu myślałam: "tak, mogę to robić przez resztę życia". Myślę, że w dużej mierze jest to zasługą tego, ze nie do końca pozbyłam się dziecka ze swojego wnętrza.

WG: Opieka nad dziećmi to wielka odpowiedzialność. Przydarzył Ci się kiedyś jakiś nieprzyjemny wypadek podczas "niańczenia"? Nie boisz się, że będziesz miała nieprzyjemności związane z opieką dzieci? Wiemy, że bywają różni rodzice :P 
AZ: To prawda, jest to wielka odpowiedzialność, ale chyba jeszcze większa próba cierpliwości, bo dzieci bywają naprawdę nieznośne:) Na szczęście moje dzieciaczki nie miały groźnych wypadków i mam nadzieję, że nie będą miały. Jeśli chodzi o rodziców to oczywiście są oni często gorsi niż dzieci, ale nie powodują we mnie strachu. Myślę, że z rodzicami da się porozumieć, bo łączy nas wspólny cel: dobro ich dziecka. Liczy się dla mnie przede wszystkim to, aby nie zabić w dzieciach kreatywności, radości i aby pielęgnować w nich poczucie własnej wartości i indywidualność, bo tego brakuje w obecnym systemie edukacji.

WG: I dobrnęliśmy do końca: czujesz się jak Wschodząca Gwiazda? (tu pełna dowolność na zrozumienie pytania)
AZ: W żadnym wypadku. Choć mój ostatni projekt wywołał niemałe zainteresowanie moją osobą, moim blogiem i spowodował lawinę pozytywnych maili. Jestem dla czytelników, chcę ich inspirować i nie mam zamiaru gwiazdorzyć:) Mimo to, kiedyś chciałabym się stać jasną gwiazdką blogosfery, która pozytywnie napędzi ludzi do dostrzegania szczęścia, do pracy nad sobą i realizacji celów. Wierzę, że kiedyś nią będę, ale potrzebuję jeszcze mnóstwo czasu;)

WG: Jednak 11. pytanie nie będzie ostatnim :P
Mogłabyś przedstawić kulisy powstawania projektu w którym bierzesz udział? Skąd taki pomysł, od kogo wyszła inicjatywa i według jakich kryteriów wybieraliście współtwórców? Kiedy zaczynaliście i ile czasu potrzebowaliście na to, aby wyszedł pierwszy numer?
AZ: Pomysł był mój, więc inicjatywa wyszła ode mnie. Przyszło mi to do głowy pewnego dnia i nie chciało z niej wyjść;). Poradziłam się Ani z blogu Aniamaluje.com, czy jej zdaniem ma to sens. Była na tak. Jednak w tym czasie byłyśmy obie przed licencjatem, więc projekt został porzucony na jakiś czas.
Po zdanym egzaminie potrzebowałam ponad miesiąca żeby powiedzieć sobie, że zacznę dziś. Wtedy wybrałam moich ulubionych blogerów, których czytałam na bieżąco i rozesłałam im ogólny zarys projektu, z pytaniem czy wezmą udział. Większość osób, niemal w ciemno, zgodziła się.
Zaczęła się burza mózgów, rzucaliśmy pomysły, wspieraliśmy się wiedzą, często błądząc. Niejednokrotnie musiałam zarywać noce żeby coś dopiąć na ostatni guzik, bo jestem kompletnie niedoświadczona - to mój pierwszy tego typu projekt. Około dwa miesiące pracowaliśmy na pierwszy numer - może wydawać się to długo, ale sprawy urzędowe, strona i ogólny pomysł na pismo - to było dopiero do zrobienia. Praca nad naszym e-magazynem, pochłonęła mi mnóstwo czasu i jest to temat tak obszerny, że nadaje się na osobny post, a nie chcę nikogo zanudzać długimi historiami:) Jednak wiem, że bez mojej cudownej ekipy, nie dałabym rady, dlatego przy takich projektach zadbajcie o to, by otaczać się zaangażowanymi i kompetentnymi ludźmi :)
***
Macie jeszcze jakieś pytania do Agnieszki? 

Przypominam, że każdy może wziąć udział w projekcie i poczuć się w roli "gwiazdy". Wystarczy poczytać o tym jak to działa i zapoznać się z regulaminem

Total comment

Author

Wschodzące G.

6   komentarze

Zyśka pieszesz książkę a ja nic nie wiem?: )
Piszę, ale na razie inne projekty skutecznie odciągają moją uwagę ;)
Świetny blog z pomysłem ;)

Wszystkie komentarze są na bieżąco moderowane.

Cancel Reply